W czasie podróży najlepiej spać we własnym łóżku

W czasie podróży najlepiej spać we własnym łóżku

Czy jest to możliwe? Oczywiście że tak. Wielu Europejczyków, szczególnie tych będących już na emeryturze, wsiada w samochód campingowy i rusza przed siebie. Szczególnie ten rodzaj spędzania wakacji upodobali sobie Holendrzy. Patrząc wstecz, na polski caravaning kilkadziesiąt lat temu, przypominając sobie Fiaty 125 p ledwo ciągnące za sobą toporne pudła zwane przyczepami campingowymi, z zazdrością możemy oglądać dzisiejsze domy na kółkach. Te w najnowszych wersjach w pełni zastępują codzienne mieszkanie. Na małej powierzchni wszelkie wygody – sypialnia, salonik, kuchnia w pełni wyposażona, łazienka, prysznic – czego więcej potrzeba? Własny hotel na kółkach, własne łóżko, własna pościel. Każda noc spędzona w innym miejscu, na każdym campingu jest możliwość podłączenia przyczepy do prądu i już mamy pełen komfort. Gdy noce są chłodniejsze, włączamy ogrzewanie, gdy jest za gorąco możemy otworzyć okienka. W żadnym hotelu nie mamy takiej możliwości, ponieważ jest klimatyzacja. Noclegi w takich warunkach zastąpią najlepszy hotelowy pokój. Nie mamy bowiem możliwości spać nad rzeką czy w lesie korzystając jednocześnie z hotelowych wygód. Opłaty campingowe są zdecydowanie niższe niż pobyt w hotelu. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można przeznaczyć na zorganizowanie dłuższej podróży, przez co więcej ciekawych miejsc możemy zobaczyć.